Menu Zamknij

Pył w Gdyni zmartwieniem mieszkańców

W ostatnich tygodniach dużo jest informacji o pyle węglowym, który przy mocniejszym wietrze unosi się ze składowisk. Mieszkańcy alarmują, że skala zanieczyszczeń jest duża.

Obecnie pył najbardziej daje się we znaki mieszkańcom Śródmieścia Gdyni którzy mówią, że nie mogą otwierać okien, a parapety i elewacje pokrywają się czarną, trudną do usunięcia substancją. Co gorsza skutkuje to, w niektórych przypadkach, alergiami i trudnościami z oddychaniem. To oczywiście niepokoi i bulwersuje.
Mamy nadzieje, ze władze miasta skutecznie wyegzekwują od portu zakaz emisji zanieczyszczeń. Niestety na razie, odbywa się tylko przepływ korespondencji pomiędzy miastem i portem – mówi Przemysław Barszczewski.
Ruch Miejski Wspólna Gdynia uważa, że mieszkańcom trzeba przedstawić jasny obraz sytuacji oraz plan działań które zamierza podjąć zarówno port, jak i miasto. Zanieczyszczenia portowe to jednak nie wszystko. Problemem nadal pozostaje niska emisja, czyli zanieczyszczenia pochodzące głównie z przydomowych kotłowni. W Gdyni cały czas mamy dużo tzw. „kopciuchów”. To tanie, najbardziej prymitywne piece, w których można spalić wszystko: muł i miał węglowy, ale też opony, pieluchy, szmaty, buty. Społecznicy zaznaczają, że w Gdyni powinien być prowadzony systematyczny i możliwie szeroki monitoring powietrza oraz szeroko zakrojone programy edukacyjne pokazujące, że paląc w piecach byle czym trujemy sąsiadów, ale także i siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *